mała firma okiem księgowej

Czego o płynności finansowej nauczył mnie mój dziadek?

wfirma.pl
Potrafisz więcej gdy jesteś online. Wypróbuj za darmo.

Pewnie często obijają ci się o uszy terminy typowe dla żargonu finansistów, które zwykle niewiele ci mówią. Nawet jeśli są to rzeczy niezmiernie istotne dla twojej firmy nie zwrócisz na nie uwagi, bo podane są w sposób niezrozumiały i nieprzyjemny. Zaczynam więc publikację (choć niealfabetyczną) „Słownika polsko- księgowego”. Tu znajdziesz terminy ekonomiczne – wyjaśnione „kawa na ławę”. Prosto i (mam nadzieję) przystępnie.

P – Płynność finansowa

Definicja płynności finansowej to „zdolność do bieżącego regulowania zobowiązań”. A co to tak naprawdę znaczy?

Dla osób narzekających na brak kasy lub za małe zarobki, mój dziadek ma jedną dobrą radę „pamiętaj rozchodzie, abyś żył z dochodem w zgodzie” . Rada ta nieustająco wkurza wszystkich, którym przyszło do głowy ponarzekać w obecności dziadka na swoją sytuację finansową. Ale jeśli głębiej się zastanowić, to ta maksyma jest jednym z podstawowych praw zachowania płynności finansowej.

 

Gdzie więc czają się czynniki powodujące brak  tej „zgody” w twojej firmie?

1. Nie planujesz

Nie wiesz, ile w przybliżeniu wydasz w bieżącym miesiącu. Nie wiesz, ile pieniędzy zarobisz w ciągu najbliższych dni? Nie wiesz, ile „pensji” możesz wypłacić sobie – właścicielowi firmy. (Teoretycznie właściciel dostaje wypłatę z zysku, czyli na samym końcu łańcuszka. Najpierw trzeba zapewnić byt – państwu, pracownikom i swojej firmie. Właśnie w takiej kolejności.

2. Nie monitorujesz należności

Jeśli sprzedajesz z odroczonym terminem płatności i nie sprawdzasz czy klienci płacą na czas, to jestem się w stanie założyć, że część należności spływa ze sporym opóźnieniem. W tym czasie pieniądze mogłyby być wykorzystane na zapłacenie twoich zobowiązań lub „siedzieć” na krótkoterminowej lokacie. Przyjrzyj się tej części swojej działalności i przynajmniej raz w tygodniu zrób przegląd, a tym, którzy zwlekają z zapłatą – przypomnij. Czasem wystarczy zwykły telefon.

3. Wydajesz ponad stan

Tego chyba tłumaczyć nie trzeba.

4. Nie dbasz o kontakty z odbiorcami i dostawcami.

W życiu bywa różnie. W biznesie dobrze jest, gdy dostawcy i odbiorcy cię lubią. A jeszcze lepiej – jeśli cię lubią i szanują.

Jeśli chodzi o odbiorców, dobrze mieć z nimi takie układy, żeby czasem, naprawdę w wyjątkowej sytuacji móc zadzwonić i poprosić o przyspieszenie płatności.

W przypadku dostawców, jeśli już masz jakiś przejściowy problem to dobrze jest z nimi rozmawiać. Umówić się na opóźniony termin albo rozłożenie na raty. Najgorsze, co można zrobić, to schować głowę w piasek.

To tylko kilka elementów układanki zwanej „zarządzaniem płynnością finansową”. A jakie czynniki zachowania płynności finansowej ty uważasz za najważniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.