mała firma okiem księgowej

Dotacje na rozpoczęcie działalności – jak zabrać się do pisania biznesplanu

wfirma.pl
Potrafisz więcej gdy jesteś online. Wypróbuj za darmo.

Jeśli starasz się o przyznanie dofinansowania na założenie własnej działalności gospodarczej musisz napisać biznesplan. Jasne, proste i oczywiste. Nikt nie da ci pieniędzy na twój biznes, a już na pewno nie dostaniesz dotacji z Urzędu Pracy albo z funduszy unijnych, jeśli nie przedstawisz biznesplanu. Pierwszą więc przeszkodą, którą napotykasz na drodze do uzyskania dofinansowania jest napisany dziwnym językiem formularz. Pusty ma kilkanaście stron. Wypełniony – znacznie więcej.

Ja jestem wredna, znęcam się nad oceniającymi i biznesplany, które ja piszę mają około 70 stron. (Póki co, tylko jeden nie dostał dotacji. Reszta przechodzi, pewnie po części na zasadzie „Dajmy tu dotację, bo jak nie dostanie, to będziemy musieli czytać ze 20 stron odwołania”).  Żarty żartami. Objętość biznesplanu zależy miedzy innymi od tego jak skomplikowane przedsięwzięcie opisujesz. Trzeba go opisać tak, żeby czytający zrozumiał na czym będziesz zarabiał, co chcesz kupić za dotację i do czego ci to jest potrzebne. Nie łudź się, że dostanie go do czytania osoba, która zna twoją branżę. Zwłaszcza w przypadku, jeśli starasz się o dotację na przedsiębiorstwo wykorzystujące nowe technologie.

Tymczasem siedzisz nad pustym formularzem i zastanawiasz sie, jak się za to zabrać. Opisywać najpierw produkt, firmę, klientów czy może ograniczenia…? Mam dla ciebie dobrą radę:

Zacznij z wizją

Kiedy zabierałam się za pisanie mojego pierwszego biznesplanu – zablokowałam się na samym początku. Z pomocą przyszła mi technika, którą prezentuje Wanda Loskot w swoim programie szkoleniowym „Dynamiczny Rozwój Firmy„. Zaczęłam od stworzenia wizji mojej firmy. Nie szłam dokładnie za wskazówkami Wandy (zupełnie przy okazji – dla siebie warto stworzyć „Wielką Wizję”). Do napisania biznesplanu potrzebowałam opisać moją firmę jak będzie wyglądała w dwa lata po otrzymaniu dotacji.

Zarezerwowałam sobie więc wolny wieczór, usiadłam z notesem i napisałam najpierw jak będzie wyglądała moja firma za dwa lata. Kto będzie dla mnie pracować. Co będę sprzedawać i komu. Później cofnęłam się o rok. I z tego wyprowadziłam opis firmy w pierwszym roku działalności i zakres inwestycji.

A później pisanie szło już z górki…

***

Jeśli podobał ci się ten post i chcesz czytać podobne – kliknij „Lubię to” i poleć go swoim znajomym na facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.